Grunt to motywacja
Czwartek, grudzień 11th, 2008Stałem w korku w śródmieściu.
Do jednego ze szklanych biurowców spieszyli pracownicy.
Wszyscy oni:
- ubrani byli w szare garnitury, czasne buty, białe koszule,
- coś mówili do siebie.
Rewelacja! Ktoś tak im namieszał w głowach “zorientowaniem na sukces”, “doradcą kariery”, “pracą dla najlepszych graczy na rynku” że sfiksowali. Kucnęła im psychika.
Potem taki fachowiec przysyła rekomndacje inwestycyjne, w których analizuje to co się dzialo w poprzednim miesiącu (i wszyscy to wiedzą), a nie pisze w co inwestować.
Potem taki fachowiec dzwoni i namawia na spotkanie w sprawie zmiany funduszu emerytalnego nie mając zielonego pojęcia w jakim ja jestem.
Potem taki fachowiec dzwoni (nie spyta się czy mogę z nim rozmawiać) i proponuje drugi numer telefonu komórkowego w zamian za podpisanieumowu na 2 lata…
Grunt to motywacja od której kuca psychika i puszczają zwieracze.
